wtorek, 23 września 2014

W poszukiwaniu szczęścia przemierzamy cały świat przemierzamy wszechświat ...

Mam czasem wrażenie że wszystko się sypie i kiedy już nie może być gorzej to dzieje się coś dobrego co niestety szybko zmienia się w rozczarowanie lub niepowodzenie . Mam na myśli to iż gdy dążę do swego celu to inni ludzie (często ci najbliżsi ) podstawiaja mi nogę.  Życie jest nieprzewidywalne czasem daje nam szansę na zrobienie czegoś co nas uszczęśliwi ale bardzo często jest tak że chcemy coś osiągnąć a nie udaje nam się to. Szczególną przeszkodą są fałszywi ludzie . Ostatnio spotkałam się z nienawiścią do mnie ze strony kilku osób co wcale nie pomogło mi w problemach a wręcz stało się kolejnym.  Postanowiłam więc cieszyć się z najmniejszych rzeczy wiec przez 2 tygodnie codziennie będę zapisywała coś co sprawiło ze jestem szczęśliwa . Lista tych rzeczy pojawi się oczywiście na moim blogu. Niech każdy znajdzie kartkę i notujemy  razem :)

czwartek, 11 września 2014

Szkoła

Szkoła zaczęła się już na dobre więc trzeba wziąć się do pracy. W tym roku zaczęłam naukę w liceum więc muszę starać się uczyć systematycznie co w gimnazjum nie bardzo mi wychodziło . Ale nigdy nie jest za późno by się zmienić i wziąć za siebie . Jak każdy mam swoje sposoby na naukę być może będą dla kogoś pomocne oto one :
1. Odrabiam lekcje codziennie około godziny 16:00 tj. Około 1h od powrotu ze szkoły.
2. Odrabiam lekcje systematycznie tzn. Jeżeli coś zadali nam we wtorek to Odrabiam to tego samego dnia.
3. Podczas odrabiania lekcji i nauki nic nie może mnie rozpraszać tzn. Komputer jest wyłączony WiFi w telefonie też. Żadnych smsow ani nic w tym stylu.
4. Łatwiej mi się czegoś uczy gdy mówię to na głos i powtarzam do skutku. 

sobota, 6 września 2014

Niestrudzony pielgrzymie

od 1 do 14 sierpnia brałam udział w 30 pieszej pielgrzymce na Jasną Górę , nie było łatwo to fakt, ale na pewno było warto. Jako że wraz z moimi przyjaciółkami wyruszałyśmy z Ostrołęki to byłyśmy w grupie czerwono-zielonej. Oto film naszej grupy klik . W trasie było różnie, raz lepiej raz gorzej, na duchu zawsze podnosiło mnie motto naszej grupy "Alleluja i do przodu" . Zawsze było bardzo zabawnie i nikt nie czuł się tam samotnie. Ciężko było też z noclegami, my robiłyśmy tak, że kilka z nas zbierało nasze wspólne bagaże do jednej gromadki a pozostałe szukały noclegu. Udało nam się spac kilka razy w domu raz na łóżku, raz na dywanie, ale wiadomo nie ma to jak w domku. Każdemu jest ciepło  i można "normalnie" się umyc (mycie się w misce w namiocie jest straszne). Kilka razy spałyśmy też w stodole i w garażu. hahah czasem było niewygodnie i spało się krótko,ale lepszy garaż niż namiot.